Icki
O momencie, kiedy hobby zaczyna przejmować kontrolę nad życiem.
Po pierwszym dniu głównym tematem była przeżywalność. To rozsądne. Po trzech wywrotkach, offshore i kilku decyzjach graniczących z fantastyką naukową trudno oczekiwać innych priorytetów.
Po drugim dniu sytuacja zaczęła się stabilizować. Nadal nikt nie wiedział do końca, co robi, ale przynajmniej robił to spokojniej.
Natomiast trzeciego dnia wydarzyło się coś naprawdę niepokojącego. Pojawiły się icki.
Jeżeli ktoś nie żegluje, powinien wiedzieć, że są to niewielkie kawałki materiału, których głównym zadaniem jest doprowadzanie ludzi do obsesji.
Patrzysz na nie. One pokazują wiatr. Ty patrzysz jeszcze bardziej. Po godzinie zaczynasz rozmawiać o nich z powagą kardiochirurga planującego operację serca. Po dwóch godzinach jesteś przekonana, że bez nich nie da się żyć.
Jeszcze trzy dni wcześniej głównym problemem było nieutopienie załoganta. Teraz problemem był brak icków.
Ludzie są fascynującym gatunkiem.
Najbardziej rozbawiło mnie jednak coś innego. Schowała włosy pod czapkę. Przestała czuć wiatr. Normalny człowiek powiedziałby: – Trudno. Ona rozpoczęła projekt badawczy.
Potrzebne są icki. Na wantach. Na grocie. Wszędzie. Najlepiej natychmiast.
Patrzyłem na to z rosnącym zainteresowaniem.
Pierwszego dnia próbowała przeżyć. Drugiego dnia próbowała zrozumieć. Trzeciego dnia zaczęła ulepszać system.
To bardzo niebezpieczny objaw. Bo oznacza, że człowiek przestał traktować problem jako problem. I zaczął traktować go jako hobby.
A z hobby jest tak, że początkowo kosztuje tylko czas. Potem pieniądze. Potem miejsce w garażu. Potem miejsce w głowie.
A później budzisz się pewnego dnia i prowadzisz dwudziestominutową rozmowę o zachowaniu kawałka czerwonej włóczki przy siedmiu metrach na sekundę. I uważasz to za całkowicie normalne.
To właśnie wtedy wiadomo, że nie ma już odwrotu. Nie dlatego, że nauczyła się pływać. Dlatego, że zaczęła zwracać uwagę na rzeczy, których normalni ludzie nawet nie zauważają. A od tego wszystkie uzależnienia zaczynają się dokładnie tak samo.